Skip to content
Pokaż menu

Pseudoturystyczny obłęd?

Liczą się wyłącznie super-wyczyny. Super-trasy przebyte w super czasie.

Iron-man, iron-woman, a nawet iron-child ( dzieci wytaszczone na siłę przez ambitnych tatusiów na Matterhorn, a w Polsce na Orlą Perć ). Musi być extra. Musi być wynik w metrach, kilometrach, godzinach i sekundach.

Wynik, którego jeszcze nikt nie uzyskał i który czyni z nas mistrzów. Trzeba zaimponować światu, a szczególnie znajomym, którzy (o zgrozo !) spędzają wolny czas na plaży, na spacerach w lesie, a w górach korzystają z ceprostrad i trzymają się wytyczonych szlaków. 

 

Turysto zanim wyruszysz na szlak zastanów się dwa razy! A apel Andrzeja Maciaty z TOPR weźcie sobie głeboko do serca:

 

  • prognozy się sprawdzają
  • jak grzmi w oddali, to zaraz będzie burza i będzie padał deszcz, nie minie nas, nie przejdzie bokiem, a piorun może nas porazić 
  • jak spadnie deszcz, robi się ślisko i można spaść w przepaść i się zabić 
  • w górach warunki pogodowe zmieniają się błyskawicznie, w pogodny dzień może przyjść mgła 
  • jak przyjdzie mgła, to nic nie widać i można zabłądzić 
  • jak jest noc, to robi się ciemno i zimno 
  • gdy miną godziny popołudniowe, to czas zawracać a nie przeć bezmyślnie dalej 
  • śmigłowiec nie lata we mgle i w nocy  
  • ratownicy nie są supermenami, którzy w momencie zawiadomienia teleportują się obok was
Ludzie zlitujcie się, dajcie nam szansę was uratować !!!!”
 
cały artykuł do przeczytania tutaj
 
fot. GOPR

 


dodaj komentarz

Skomentuj

comments powered by Disqus