Skip to content
Pokaż menu

Dokumenty bankowe w rowie

Dwa duże worki na śmieci pełne dokumentów bankowych, kserokopii dowodów osobistych, wniosków kredytowych i innej bankowej dokumentacji znaleziono w czwartek na poboczu drogi łączącej Kaczorów z Płoniną i Pastewnikiem. Worki wypatrzyli pracownicy firmy drogowej, naprawiającej mocno już sfatygowaną nawierzchnię.

- Zgłoszenie o znalezionych dokumentach dotarło do komendy powiatowej w Kamiennej Górze w czwartek po południu i natychmiast na miejsce pojechał patrol policji – mówi oficer prasowy kamiennogórskiej policji, Waldemar Oszmian – na miejscu okazało się, że w workach są całe pliki dokumentów z jednego z banków. Teraz wszystkie segregujemy, układamy i przygotowujemy do analizy.

Największe zdumienie budzi duża ilość kserokopii dowodów osobistych z bankową pieczątką – za potwierdzeniem oryginału. – Takie dokumenty można łatwo wykorzystać w działaniach przestępczych, na przykład do wyłudzenia kredytu, czy przedmiotu na raty – dodaje Waldemar Oszmian.

Na miejscu w którym leżały worki jest jeszcze trochę dokumentów bankowych. Na nich widać wydrukowaną nazwę jeleniogórskiego banku, są pieczątki z nazwą i inne cechy jednoznacznie wskazujące skąd zostały wyniesione.

Próba rozmowy z dyrektorem oddziału na placu Piastowskim w Cieplicach kończy się ogólnymi zapewnieniami o przeprowadzeniu wewnętrznego dochodzenia i ustaleniu co się stało. – Dobro klienta jest dla nas najważniejsze – usłyszeliśmy, oraz radę, żeby o więcej informacji zwrócić się do rzecznika w Poznaniu. Pytania niezwłocznie trafiły do rzecznika, ale ten nie odpowiedział na pytanie – jak mogło dojść do tak lekceważącego potraktowania danych osobowych klientów i kto zawinił?

Na to pytanie teraz starają się odpowiedzieć kamiennogórscy policjanci. Dla mieszkańców Jeleniej Góry, też ważne, bo w workach są dane wielu klientów z naszego miasta. Jedna z porzuconych kserokopii dowodu osobistego wskazuje na pana Kazimierza z Jeleniej Góry. – To był nasz wujek, który zmarł 3 lata temu – mówi jeleniogórzanka, Alicja Dusińska – przez tyle lat był klientem banku. Teraz już mu dowód osobisty nie jest potrzebny, ale dziwię się, że bank, który stać na drogie reklamy ze sławnymi aktorami nie stać na zwykłą niszczarkę do dokumentów.

 
dodaj komentarz

Skomentuj

comments powered by Disqus