Skip to content
Pokaż menu

Ustawa (nie)przyjazna placówkom oświatowym?

Minister Kluzik-Rostkowska chwaliła się, że wynegocjowała powrót drożdżówek do szkół. My postanowiliśmy sprawdzić jak z wdrażaniem ustawy, miesiąc po wdrożeniu, radzą sobie szkoły i przedszkola.


Od pierwszego września zmieniły się przepisy dotyczące żywienia w placówkach oświatowych. Ze szkolnych sklepików zniknęły chipsy i słodycze. Zastąpiły je warzywa, owoce i jogurty naturalne. Zmiana asortymentu sprawiła, że wiele szkolnych sklepików zostało zamkniętych. Jak mówiła dyrektor Mariola Jaciuk było to do przewidzenia.Problemy z nowym rozporządzeniem dotknęły także przedszkola, które musiały zacząć gotować inaczej. Zmiany najbardziej odczuły dzieci, które nie mogą jeść np. miodu. Cukier prawie całkowicie został wyeliminowany.

Choć dyrektorzy placówek oświatowych głośno mówią o problemach jakie mają z nową ustawą to niewielu zdecydowało się wystosować pismo do kuratorium, które przekazane byłoby do ministerstwa oświaty.  


dodaj komentarz

Skomentuj

comments powered by Disqus