Skip to content
Pokaż menu

Uwaga na Barszcz Sosnowskiego

Są już pierwsze ofiary poparzeń Barszczem Sosnowskiego. W Miłkowie starszy mężczyzna doznał poparzeń od trujących olejków eterycznych wydzielanych przez roślinę.

W gminie Podgórzyn problem z Barszczem Sosnowskiego trwa już od 30 lat. Niebezpieczną roślinę udało się wyeliminować z terenów należących do gminy, jednak wciąż jest obecna na terenach prywatnych. Na jednym z pól porasta ona aż 7 hektarów. By się oparzyć nie trzeba nawet podchodzić do rośliny. Wydziela ona bowiem toksyczne olejki eteryczne, które działają nawet na odległość kilku metrów.

Do Miłkowa, niewielkiej wsi leżącej na terenie gminy, Barszcz Sosnowskiego sprowadzono jako paszę do tamtejszego PGR-u,

Pola, które porasta barszcz znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla domków jednorodzinnych. Tamtejsi mieszkańcy, w lecie boja się wychodzić poza teren swoich posesji.

W ubiegłym roku władze gminy Podgórzyn zobowiązały mieszkańców do usuwania Barszczu Sosnowskiego z terenów należących do osób prywatnych, jednak tę uchwałę unieważnił sąd po wniosku otrzymanym od wojewody skierowaniu wojewoda. Efekt jest taki, że kilku prywatnych właścicieli terenów rolnych nie interesuje się w ogóle tym co porasta ich pola.

Walka jest jednak niezmiernie trudna, bo korzenie barszczu sięgają do dwóch metrów w głąb ziemi a koszenie czy wypalanie herbicydami ogranicza jedynie jej występowanie.

dodaj komentarz

Skomentuj

comments powered by Disqus